Wczoraj nie dałam rady napisać notki,bo była u mnie Magda.
Wczoraj też był wolny dzień od nauki,ale tylko dlatego,że ja o tym zdecydowałam
Wystraszyłam się kamerowania zajęć i nie poszłam.
W nocy śniło mi się,że Magda wyłudza ode mnie cukierki,które szczelnie schowałam w szafce. Ciekawe co może oznaczać ten sen ? Dziwne,bo dawno nie jadłam słodyczy,czekolady itp. W ogóle straciłam apetyt...
Ściągnęłam sobie wczoraj fajną muzykę "Scarling"...
Dziś spadło bardzo duuużo śniegu...
Gdy dotarłam do Kocura wyglądałam śmiesznie,cała byłam zalepiona śniegiem...a pod oczami miałam czarne podkówki ze ściekającego tuszu....
Kocur powiedział : "Mój bałwanku... Wyglądasz jak śmierć".
Szybko doprowadziłam się do porządku.
W drodze powrotnej do domu zdarzył mi się niemiły wypadek....
było ślisko i oczywiście runęłam jak długa...
Bolało mnie wszystko,a najbardziej pośladki i łokcie.
Leżałam tak sobie i patrzyłam na ciemne niebo i piękny księżyc w pełni...
Czekałam aż Kocur mnie podniesie...
Gdy wstałam wszystko rozbolało mnie jeszcze bardziej i zaczęłam mimowolnie płakać. Kocur otarł łezki i mnie przytulił.
Tak skończył się ten zimowy,śniegowy dzień...
Przed chwilą w moim łóżku znalazłam gigantycznego,tłustego czarnego pająka !!!
Strasznie boję się pająków więc zaczęłam krzyczeć...
Zawołałam moją nieustraszoną babcię i ona już się z nim rozprawiła
Zmiażdżyła go w dłoniach...fuu
I tak pająk zniknął z tego świata.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz