20 stycznia 2010

Odkładaczka na ostatnią chwilę

Z Ł. układa mi się teraz lepiej i od razu odżyłam, bo chodziłam jak przybita po tych kłótniach.
Ostatnio załatwiłam trochę spraw, które odkładałam na póżniej (ze mnie jest taki odkładacz wszystkiego na ostatnią chwilę)...między innymi wyleczyłam 8 zębów u dentysty, ścięłam włosy i zrobiłam grzywkę, a od wtorku rozpoczynam remont swojego pokoju. Oczywiście nie mogę zapomnieć o podjęciu decyzji dotyczącej studiów - przeznaczony mi jest chyba UMCS
Muszę jeszcze po remoncie odpisać fotografom, którzy chcą nawiązać ze mną współpracę, bo jak na razie nie mam na to czasu.
No i jeszcze czeka mnie wizyta u dermatologa , której nieco się boję.
Martwi mnie też to, że lato się kończy, szybciej robi się ciemno, a ranki i wieczory są bardzo zimne
Kruki i wrony kraczące w ogródku, przypominają mi o zbliżającej się jesieni...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz