20 stycznia 2010

Sen : Kwiaty zła

Weszłam do starego, drewnianego domu.
Wewnątrz było ciemno i pachniało wilgocią, wszystko było pokryte grubą warstwą kurzu. Podłoga skrzypiała...
Myślałam, że dom jest opuszczony, ale myliłam się, bo z ciemnego pokoju wyszedł mężczyzna z pochyloną głową, nie patrzył na mnie...
-W tym domu znajduje się Kwiat.
Jest bardzo niebezpieczny, to Kwiat zła.
Odejdź...-ostrzega mnie zapatrzony w podłogę mężczyzna
Nie posłuchałam go i weszłam w ciemność pokoju, w którym znajdował się Kwiat.
Kwiat był zawinięty w folię aluminiową, którą odwinęłam; stał na stole w niepozornej szarej doniczce.
Nie wyglądał jak kwiaty, które widziałam dotychczas, przypominał mięso i był porośnięty guzami i włosiem.
Dotknęłam Go i poczułam chłód...



" Miotający się ciągle demon mnie okala
I płynie wokół, wiatru nieuchwytnym drżeniem
Połykam go i czuję, jak płuca mi spala
I napełnia je wiecznym, zbrodniczym pragnieniem(...)
i rzuca w me oczy pełne przerażenia
Splamione brudem szaty, ropiące się rany
i narzędzia skrwawione
dzikiego zniszczenia"

(Ch.Baudelaire "Kwiaty zła")

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz