20 stycznia 2010

29 listopada 2006 Wolny,zamotany dzień ....

Dziś znów powtórzyła się pewna historia...Jak zawsze lecę na uczelnię na łeb,na szyję...przybiegam zdyszana...oddaję kurtkę,a tu...cicho,pusto,sala zamknięta...a na ogłoszeniach informacja o odwołanych zajęciach.
No i ...wolny dzień
Trochę szkoda, że nie wiedziałam wcześniej, bo mogłam pójść na praktyki; zawsze to więcej godzin w dzienniczku.
Kocur dostał pracę w sklepie komputerowym i w związku z tym musiał pójść do lekarza na jakieś badania.Poszliśmy razem...nalataliśmy się dzisiaj po mieście,łaziliśmy po jakichś kancelariach. W końcu dotarliśmy do Niego
Zjedliśmy pizze, wypiliśmy piwo i zostałam ostro zgwałcona...
Dziś są 30 urodziny Niki (mojej siostry)
Nika wygląda na 20 a czuje się na 15 i taka właśnie jest !

Wszystkiego najlepszego i duuużo uśmiechu na twarzy
Jutro mój ojciec idzie do szpitala.
Ja jutro idę znowu na praktyki...strasznie mi się nie chce.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz