20 stycznia 2010

Król Kotów i Wysyp Królików

Nie sprzątałam dziś, ani nic z tych rzeczy. "Cały dom" od rana na nogach i wszyscy się krzątają jak jakieś mrówki. Denerwuje mnie to, więc jak najszybciej z rana postanowiłam wymknąć się z domu.
Poszłam do paru sklepów z Niką...
Kupiłam sobie majteczki z króliczkiem.
Potem poszłam do Kocurka.
Leżeliśmy sobie w łóżku pijąc pyszny sok marchewkowy i zajadając marcepan. Kocur kupił sobie ogromne głośniki i wzmacniacz. Słuchaliśmy nowej płyty NIN'a "Year Zero" i testowaliśmy dźwięk Obejrzeliśmy "Borat'a".
Kocur zabronił mi się obrzerać w święta...ale czy zdołam się posłuchać ?
***
Była zimna noc, gdy wracaliśmy do mnie...Wiatr wiał prosto w Nasze twarze.
Przy drodze, w pobliżu krzaków zauważyliśmy 3 koty.
Jeden z nich był wielki, gruby i szary.
Patrzyły na niego dwa czarne, mniejsze koty.
Koty były nieruchome, z uwielbieniem patrzyły na wielkiego kocura.
-To Król Kotów...- powiedział Kocur
-To wiosna - odpowiedziałam
***
Przez moją ulicę gnał zając.
Drugi siedział na drodze tuż przy moim domu, po czym uciekł i schował się pod choinką.
Może to zając wielkanocny chciał mnie odwiedzić
Co się dziś dzieje ze zwierzątkami ?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz