20 stycznia 2010

Sex, pagan metal & alcohol

Wczorajszy dzień miał być relaksujący... i był
Obudził mnie budzik i śpiew ptaków, słońce wdzierające się do pokoju...
Wyjrzałam przez okno i zobaczyłam, że brzoza w moim ogródku wypuściła już listki...Jak miło patrzeć na rozwijającą się przyrodę.
Poszłam do Kocura Może powinnam się uczyć na poniedziałkowe kolokwium, ale postanowiłam tego nie robić.
Byliśmy sami w domu cały dzień Dzień był naprawdę udany...
był dziki sex na podłodze (mam teraz obolałe plecy), pogański metal na cały blok, sporo alkoholu (co było błędem), pączki (też błąd i to tuczący)
Przyszłam do domu w nocy...zwaliłam się nieprzytomna na łóżko i zbudziłam się dziś.
No a dziś..hmm...nie jest tak fajnie jak wczoraj. Mam sporo mało ciekawej nauki, robi mi się skwarka na ustach, mam wielkiego pryszcza na brodzie, Kocura przy mnie nie ma Ale jeszcze będą te lepsze dni


" I want to fuck you like an animal
I want to feel you from the inside
I want to fuck you like an animal
My whole existence is flawed
You get me closer to god "

(Nine inch nails "Closer")

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz