W czwartek Kocur wziął urlop i będzie go miał aż do poniedziałku Ten wolny czas spędzamy praktycznie nieustannie razem. Pojawiam się w domu na noc, a rano znikam... Cieszymy się sobą jak się da, bo myślę, że póki można żyć radośnie to trzeba tak żyć i to wykorzystywać.
Cieszę się, że możemy po prostu być razem, że mogę Go przytulić, że możemy kochać się dziko i nie przejmować się czy ktoś nas słyszy czy nie, że możemy spacerować wieczorami i podziwiać przyrodę, razem śmiać się i żartować,objadać się lodami czy borówkami na działce
Już kiedyś pisałam, że drobne, dla niektórych może prozaiczne momenty są dla mnie najważniejsze...
Zamykam oczy i widzę jak siedzę na krześle w Jego pokoju i wyglądam przez okno...patrzę na to jak ludzie spacerują po chodniku, jak kobieta wygląda przez okno, a z nią jej pies- owczarek niemiecki, widzę jak znajome twarze siedzą na ławkach pod blokiem i rozmawiają, a w oddali słyszę pociąg...Kocur podchodzi do mnie i gładzi mnie po włosach, a potem zaczyna je czesać...tak powoli, cudownie i przyjemnie...Słońce oświetla moją twarz...
Uśmiecham się chyba sama do siebie, a czarny kot wybiega zza rogu bloku i chowa się pod krzakiem...
***
Stoimy na moście, zapada już zmrok...
Patrzymy na niebo i na ciemne chmury, które przybierają fantazyjne kształty... Nad działkami unosi się ...hmm...no właśnie "Co?" - pytam
- To dym z ognisk.
- Nie to mgła...
(...) Dostrzegam czarnego pająka, który robi pajęczynę na moście.
- Ciekawe jak to jest być takim pająkiem...Chyba musi być nudno. Co on ma za życie ? Siedzi na tym moście i robi pajęczynę...I co więcej ?Czy on sobie zdaje z czegoś sprawę ? - pytam
- On tak właśnie o nas myśli. Stoją na tym moście i co to jest za życie ? Nawet nie umieją zrobić takiej pajęczyny ani wspinać się tak jak ja.
***
Siedzę sobie teraz sama i jestem jakaś taka rozmarzona...
Nie ma Niki, bo poszła na wesele. Obejrzałam film "Sweet November" i długo po nim płakałam...
Nie lubię płakać przy kimś...
Miałam dziś ochotę popatrzeć na gwiazdy, stoję sobie teraz oparta o parapet i wyglądam przez okno... na noc...na ciemność...
...nie widzę gwiazd...
...Może spadły ...
“Czasami będąc pośród gwiazd znajduję siebie..”
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz