Lubię spotkania z Tobą po weekendach.
We wtorkowe poranki budzą mnie nie promienie słońca, wkradające się powoli do pokoju, a ból każdego mięśnia mojego ciała...
Długo leżę i przeciągam się...
Przytulam głowę do poduszki, a na włosach czuję bardzo intensywnie Twój zapach...
Wstaję.
Dziś mnie odwiedzisz.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz