20 stycznia 2010

Pośmiertnie

Martwa...zastygnięta
jak posąg alabastrowy
wśród ciemności traw
i kwiatów cmentarnych
Płoną świece
Śpiewają pieśni
Już się nie uśmiecha...
oczy takie puste
wpatrzone w sine niebo
Wołają o wieczność-nieme...
Pioruny wędrują samotnie
krople deszczu wpadają do źrenic
Czarna woalka zamknęła świat


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz