30 czerwca 2010

Żegnaj Nie Mój Kruku

Tak sobie myślałam ostatnio, czy może być jeszcze gorzej ?
Odpowiem sobie dziś - może.
Powiedziałam Ci dziś, że mam dość...
że odchodzę.
Kocham Cię najmocniej jak potrafię, ale nie mogę być z kimś kto nie kocha mnie już wcale...
kto mnie nie szanuje.
Nie wytrzymam już więcej.
Nie wytrzymam tej pustki, tego chłodu w Tobie.
Nie wiem co będzie dalej.
***
Szłam rozgrzanym chodnikiem, a wieczorne, zachodzące złote słońce zwiastowało koniec...
i ten koniec krzyczał we mnie...
w każdym moim kroku.
Łez tym razem nie gubiłam za sobą i nie topiły się w słońcu...
Wszystkie zostały ze mnie wylane, jeszcze na nowe łzy przyjdzie pora.
Uniosłam oczy ku górze...
niebo usiane było czarnymi wronami, które leciały szybko przed siebie...
donikąd a może dokądś.
Klucz czarnych wron...żegnał Nas
Mój...
Nie Mój Kruku.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz