24 czerwca 2010

Nie poddam się

Stan zdrowia mamy polepszył się i staram się żyć pełnią nadziei...
z każdym dniem wierząc, że będzie lepiej.
Przekonałam się nieraz, że najgorszym wyjściem ze wszystkich jest...
poddanie się...
czekanie na najgorsze...
Jestem naiwnie dziecinna, ale ja wiecznie wierzę w cuda.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz