Kanarek został pozbawiony swojej złotej klatki...
Pan wziął ją do ręki i odszedł daleko.
Kanarek jest wolny...
jednak bardzo nieszczęśliwy w swej wolności
Zdawać by się mogło, że został wyzwolony, bo lata wysoko po niebie...
jednak lot okazuje się być poszukiwaniem Pana, którego utracił...
Szuka, ale nigdzie nie może go odnaleźć.
- Kanarku...przecież w klatce nie było Ci do końca dobrze ?
- Teraz wiem i rozumiem jak bardzo byłem szczęśliwy, nawet wtedy kiedy było mi źle.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz