11 lipca 2010

Maska

Udawać potrafię idealnie...
przywdziewać maskę i nosić ją dumnie na twarzy...
szkoda, że czasami opada i smutek wymyka się na światło dzienne. Drobne niedopatrzenie.
Wydawać by się mogło jaka ta Kicia jest szczęśliwa, ma wszystko, nic jej nie brakuje, pełno ciuchów, nowych kosmetyków, nawet dieta jej wychodzi. Jak bardzo jednak to pozorne szczęście jest zewnętrzne, stanowi kokon iluzji szczęścia,  daje minimum poczucia bezpieczeństwa, stanowi ucieczkę od tego wszystkiego co dzieje się wewnątrz...
Oddałabym wszystko co mam, by mieć zdrową mamę i siostrę, ojca, który nie zagląda do kieliszka i Ciebie z powrotem, Ciebie który mnie kocha tak jak kochał mnie kiedyś...
czułam tą miłość każdą komórką ciała, każdym włoskiem, oddechem, biciem serca...
Teraz nie czuję już nic.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz