20 lipca 2010

Fala gorąca

W upalne dni nigdy nie mam na nic ochoty...
Tropikalne temperatury nie służą mi i mojemu temperamentowi.
Jednak Ty postanawiasz brać mnie bardzo intensywnie w te dni kiedy żar leje się z nieba, kiedy pot leje się z nas...
Z trudem łapię oddech, tusz spływa po mojej twarzy, policzki są tak bardzo rumiane...
kropelki Twojego potu spadają na moją twarz...
liżę Twój spocony tors, Twoje sutki...
uderzasz we mnie mocno...
Upalny orgazm jest niezwykle silny...
mój zdławiony jęk gdzieś ginie...
w głowie słyszę szum...
piersi dociskam do Ciebie...
pazury wbijam w Twoje uda....
a zęby zaciskam mocno na Twoich ramionach...
Powietrze jest gęste, duszne...
pachnie spermą, potem i namiętnością...
Po wszystkim ukrywam się nieśmiało za czarnym wachlarzem ozdobionym orientalnie...
Oddycham ciężko...
cipka pulsuje intensywnie...
Przyglądasz się mi władczym wzrokiem...
uchylasz orientalny wachlarz...
Zalewa nas fala gorąca...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz