6 lipca 2010

Na spotkanie...

Niebo staje się stopniowo sine...
wspaniale kontrastuje z otaczającą soczystą zielenią...
Chmury mkną szybko po niebie....
Wieje silny wiatr...
Nadchodzi burza...
Wyjdę jej na spotkanie...
Poproszę pioruny by przywróciły mi Ciebie...
Może dziś zapłaczę równie intensywnie co burzowy deszcz...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz