- Kiedyś wakacje były inne...Nocą słyszałam cykanie świerszczy i niebo było gwieździste.
Teraz nie ma już tylu gwiazd, nie ma już świerszczy. Mój ogródek był nimi przesycony, kot wyżerał wszystkie, lubiłam patrzeć jak je łapie i zjada ze smakiem. Sama byłam dumna, gdy jakiegoś złapałam do ręki, a potem wypuściłam z powrotem na trawę.
Dziś świerszcze wróciły do ogródka pod moim oknem...
cykają intensywnie...
powietrze pachnie latem mojego dzieciństwa...
Czekam teraz tylko na gwiazdy, aż niewidzialna ręka zawiesi je z powrotem na niebie i będą błyszczeć dla mnie.
Ktoś powiedział mi kiedyś, że gwiazdy to dusze, które opuściły ciało, ja powiedziałam Ci kiedyś - w gwiazdach zobaczysz mnie, a ja Ciebie w blasku księżyca i ilekroć spojrzę na niego, to pomyślę o Tobie.
Tak sobie pomyślałam, że powrót świerszczy z dzieciństwa może oznaczać, że...
niczego nie tracimy na zawsze.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz