24 kwietnia 2010

Do Ojca

Wiersz napisałam, gdy byłam dzieckiem, a mój ojciec zmagał się z alkoholizmem.
Nie mogłam sobie z tym poradzić, swój żal i ból wylałam na papier.
Ciężko się przed sobą przyznać do bycia DDA.

Kochany tatusiu
dziękuję ci za to, że krzyczysz
i przychodzisz pijany do domu
za to, że mama płacze
Kochany tatusiu
dziękuję ci za to, że śmierdzisz alkoholem
że rzucasz talerzami
że wyzywasz od kurew
Kiedy będę duża
to wypowiem zaklęcie
tak cholernie proste
i znikniesz
Będę śmiała się do rozpuku
z tego zmielonego mięsa
leżącego przed telewizorem
Będę płakać ze śmiechu
z każdej kości
wątroby
nerki
Nawet na grób Ci przyniosę
wazon kwiatów, które kochasz
- pokrzywy...
będę podlewała denaturatem
i wieniec przyniosę
z martwych szczurów dwunastu

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz