26 maja 2010

Silniejszy

Patrzyliśmy przez okno na zieleń...Słońce świeciło i ogrzewało zielone listki, które podrygiwały na wietrze.
Tego dnia zrozumiałam, że jesteś przede wszystkim moim przyjacielem, który może mi powierzyć swoje strapione myśli i obawy.
Słucham Cię uważnie.
Najlepiej wychodzi mi chyba właśnie słuchanie.
Rozmawiam z Tobą i pragnę Ci podarować otuchę i wsparcie, dobrą radę.
Chcę żebyś zrozumiał, że zawsze dla Ciebie jestem, że zawsze będę...
Wydajesz się mi być jeszcze silniejszy, gdy dzielisz się ze mną swoimi słabościami.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz