Minęłam go we śnie, był zagubiony wśród tłumu przechodniów.
Zgiełk na starym mieście nie zagłuszył mojej czujności i mimo tych wszystkich ludzi spieszących się gdzieś - zobaczyłam go, a On mnie.
Jego oczy, których nie powstydziłby się sam diabeł przeszyły mnie na wylot i...
poczułam go przez sen, poczułam jak na mnie patrzy i mnie pożąda.
30 lat różnicy wieku zgubiło się, rozpłynęło w powietrzu gęstym i gorącym.
Swoim spojrzeniem rozebrał mnie do naga, zawstydził...i równie szybko zniknął.
Przedzierałam się przez ludzi i szukałam go wzrokiem, ale nie znalazłam i nigdy już pewnie nie będę miała okazji go zobaczyć.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz