10 maja 2010

Pod osłoną nocy

Światło nocnej lampki miesza się z ciemnością, sprawia, że moja skóra ma ciepły odcień.

Sen nie przychodzi, a myśli miotają się w mojej głowie jak dzikie ptaki.

Łyk okropnie cierpkiego wina sprawia, że robi mi się ciepło w podbrzuszu.

Kolejna noc pełna pornografii, z ręką między udami...

Otwieram okno i gaszę lampkę...Mrok zalewa pokój, otula mnie i moja skóra już nie ma ciepłego kolorytu, jest alabastrowa - pod osłoną nocy...

...drzewa i krzewy w ogródku przybierają dziwne kształty...

gdzieś w oddali słychać pędzące tiry, ujadanie psów...
'słychać ciszę'

kocham muzykę nocy...

Kocham noc, bo pod jej osłoną czuję się sobą...
czuję się ukryta.



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz