12 marca 2010

Sen : Ręcznik zbroczony krwią

Gorący letni dzień, żar leje się z nieba.
Słońce oślepia moje oczy.
Postanowiłam odwiedzić M.
Weszłam na jej podwórko, a ona wyłoniła się zza werandy. Zaproponowała mi przejażdżkę swoim kolorowym busem. Jeździłyśmy nim po pagórkach, ukwieconych łąkach, śmiałyśmy się jakbyśmy ciągle były dziećmi...Jakby dorosłe życie nie istniało dla nas.
Kiedy wróciłyśmy, M. zaproponowała mi prysznic, zgodziłam się, bo było mi strasznie gorąco i potrzebowałam ochłody.
M. poszła przygotowywać jedzenie, a ja przechadzałam się po jej domu, który był tak dziwnie nieznajomy.
W końcu odnalazłam kabinę prysznicową.
Zrzuciłam z siebie ubranie i odkręciłam wodę. Usłyszałam szmer, ale nie zważałam na to, byłam zbyt pochłonięta przyjemnym prysznicem.
Nagle za szybą kabiny ujrzałam zarysowaną, potężną sylwetkę mężczyzny. Czułam jak mnie obserwuje.
Nie czułam wstydu, wręcz przeciwnie - moim celem było podniecenie go.
Sama świadomość bycia obserwowaną bardzo mnie pobudziła, każda kropla wody wyzwalała we mnie zmysłowość.
Drzwi do kabiny powoli rozsunęły się i ujrzałam nagiego mężczyznę, jak się okazało brata M.
Mężczyzna miał nietypowe imię, anielskie - A.
A. był umięśniony, wysoki, głowę miał ogoloną na łyso, a na ramieniu miał tatuaż smoka.
Wszedł do kabiny i przytulił mnie do siebie. Męskie ciało zadziałało na mnie elektryzująco, momentalnie przywarłam do niego całą sobą. Jego silne dłonie wędrowały po moim mokrym, rozgrzanym ciele.
Dotykał moich pośladków, delikatnie je unosząc, sięgając głębiej...
Bardzo subtelnie masował wzgórek łonowy, palcami badał wnętrze mojej cipki...
Brał do ust moje twarde sutki i pieścił je językiem.
Czułam jak robię się coraz bardziej mokra, jak soki wypływają na moje uda.
Tak bardzo chciałam poczuć go w sobie...
Nagle A. wziął mnie na ręce i wyniósł z kabiny. Ułożył mnie na ręczniku rozłożonym na posadzce.
Wysoko uniósł moje nogi i bardzo szybko i gwałtownie wszedł we mnie. Przymknęłam oczy.
Uderzał rytmicznie i szybko, trafiał idealnie w mój czuły punkt G.
Jęczałam, a moja cipka mocno pulsowała...
***
Biały ręcznik, na którym leżałam był cały zbroczony krwią.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz