30 marca 2010

Niewidzialną nicią przyszyci

Leżymy nago na Twoim łóżku...
Okno jest szeroko otwarte, a słońce wpada do pokoju, sprawiając, że czuję ciepło na skórze...
Zasłony powiewają swobodnie...
Patrzymy na siebie.
Nie ma smyczy, nie ma obroży, nie ma żadnego gadżetu...
Czuję, że jesteś tak blisko, że jesteśmy zespoleni niewidzialną nicią, przyszyci do siebie...
Nie chcę się uwalniać z tego stanu.
Mogłabym tak leżeć przy Tobie całe wieki.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz