19 maja 2012

Żal, smutek i rozgoryczenie
wręcz opływam nimi
materializują się,
skapują z opuszków moich palców
zwieszonych bezwładnie
Pierwszy ciepły wieczór od dawna
przez uchylone okno
wpada zapach dymu z ogniska
znów samotnie mi dziś.

1 komentarz: