Potrzebuję odpoczynku...
gdzieś za miastem najchętniej,
zanurzona w zieleni,
nasłuchująca szmeru leśnych drzew,
mocząca nogi w potoku.
Jednak najpewniej skończy się na weekendowym wyjeździe do koleżanki z Warszawy.
Nocą słyszę szum morza i moje myśli tam wybiegają, zagłuszają miejskie ujadanie psów.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz