30 września 2010

Doczekałam się

Bez pieszczot, bez silnej ręki, bez pieprzenia, bez poczucia użyteczności - ciężko mi żyć...ciężko się skupić...
Czuję nieustanne pragnienie...
wilgotność nie do opanowania.
Celowo katujesz mnie samotnością...
żeby nastąpił dzień taki jak dziś
kiedy jestem na każde skinienie...kiedy używasz mnie ile chcesz, kiedy chcesz i jak chcesz.
Po takim dniu wchodzę obolała i dosłownie ledwo żywa pod prysznic...
i czuję się tak piekielnie szczęśliwa...
Woda spływa po moim nagim, zbolałym ciele...
każdy mięsień rozluźnia się
Zamykam oczy
pozwalam gorącej wodzie płynąć
uśmiecham się sama do siebie
rozkoszuję się wspomnieniami
i zapachem pachnącej piany
Niemal czuję jak przyciskasz mocno moje biodra do zimnego brzegu stołu...
jak wypinam wysoko pośladki
jak wilgoć wylewa się ze mnie na uda...
Czuję gorąco na pośladkach po zetknięciu z Twoimi dłońmi...
Wkradasz się we mnie powoli...
a następnie coraz intensywniej
Przeżywam.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz