26 sierpnia 2010

Na kanapie siedzi leń

Nie potrafię się zorganizować.
Odkładam i odkładam wszystko na potem...
...na kiedyś, które nie wiadomo czy nastąpi.
Tego odkładania, a właściwie to chyba powinnam nazywać rzeczy po imieniu - lenistwa, w sobie nienawidzę.
Miałam całe wakacje na napisanie chociażby jednej strony pracy magisterskiej, a ja nawet nie raczyłam wybrać się do biblioteki po książki naukowe, a nie do poczytania.
Już prawie wrzesień, a ja wpadłam w panikę, bo właśnie we wrześniu muszę oddać dla promotor część swojej pracy, a ja mam tylko tytuł. Kurwa.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz