24 lipca 2014

Chyba już nic więcej w życiu nie chcę zobaczyć
nic mnie już chyba nie czeka
bo ja zamykam oczy, przyciskam je jeszcze dłońmi, boję rozchylić, bo może znowu świat pokarze mi coś strasznego
a może ja już po prostu za dużo widziałam i nie ma nic więcej do zobaczenia
Gdy mam oczy szeroko otwarte to widzę smutek, ból, śmierć, pijaństwo, patologię, biedę, strach, choroby, tęsknoty, końce i pożegnania, żale, katastrofy i przemoc.
Wszystko to w pakiecie, tylko w moim otoczeniu i jak przez szparkę od klucza wyglądam nieśmiało na świat, na to, co się komu udało, powiodło, pomyślnie skończyło, urodziło, pochwaliło, sprzedało, zarobiło, pojechało. Wtedy dopada mnie smutek, bo mi się wszystko kończy i umiera i nie wystarczy moje tupnięcie nogą 'świecie daj mi w końcu spokój, bo ja wyczerpałam już wszelkie limity smutku i nieszczęścia!'. Świat ma to gdzieś, chyba mnie nie dostrzega, nie słyszy, a może zwyczajnie nie lubi i robi mi na przekór, strzela z procy prosto na mnie, daje kuksańca w bok 'a masz jeszcze'. I mam.
jeszcze i jeszcze.
i nic nie mogę zrobić.
zamykam oczy, wolę w tej pod powiekami
cichej ciemności
zobaczyć.


1 komentarz:

  1. czeka tyle, zagląda przez palce, czeka na Ciebie, tylko wyjdź stamtąd.
    akm

    OdpowiedzUsuń