Szumi mi w głowie od alkoholu
mieszanka browaru i okropnego cin zano
słońce wpada do pokoju
Twój pokój jest zawsze taki słoneczny, wypełniony promieniami po brzegi
Jestem naga
półnaga, bo zostały na mnie jeszcze szyfonowe, różowe majteczki, z kokardkami i z drobinkami brokatu
i duża, czarna kokarda na głowie w białe grochy
pieścisz mnie delikatnie, a później namiętniej
wsuwasz palce w moje dziurki
masujesz piersi
nagrzane od słońca wpadającego przez okno
i przez Twój dotyk
moje stopy unoszą się i wyginają w łuk
spazmy rozkoszy wstrząsają ciałem
żeby później oddać Ci się analnie
ostro, głęboko
pierwszy dla mnie raz przyjemnie
i żebyś zobaczył w moich oczach uległość
kocią dzikość
przynależność
...
kot wszedł do pokoju
gruby, puszysty, ospały
otworzył łapą szafę
i zanurzył się w niej
jakby wkroczył do innego, tajemniczego świata
pomachał ogonem na do widzenia
drzwi zamknęły się za nim, a może to on je sobie zamknął za sobą
...
Promienie słońca świeciły równie mocno.

kocham twoje wpisy xxx, jedna z najbardziej podniecających i inspirujących rzeczy, jakie miałam przyjemność czytać.
OdpowiedzUsuńna prawdę na mnie działają.
Bu.