2 października 2012

Jesienno-zimowy czas chyba jednak lubię najbardziej za ten klimat, za liście, mgły, złote słońce, kasztany i żołędzie, zupę dyniową.
I te chłody na swój sposób też lubię, bo mogę nałożyć przytulne, ciepłe swetrzysko, otulać się miękkim kocem, rozkoszować się zapachami, czerpiąc z tego niezdrową przyjemność ;>
Noce celebruję kubkiem gorzkiego kakao, herbatą imbirową, korzennym pierniczkiem.
Horrory jesienią ogląda się przyjemniej niż latem, książki czyta się jednym tchem.
Śpi się smaczniej, a najgorzej wstaje.
Futro kota jest milsze w dotyku kiedy zanurza się w nie swoje palce.
Muzykę słyszy się wyraźniej i myśli mi się trzeźwiej.
 No i halloween niedługo, będzie 'struganie' dyni, miliony świec i zapachy jesieni wydobywające się z kominka, fruwające wraz z dymem po pokoju.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz