10 października 2012

Spacerujemy nocą
wtedy cisza bardzo cicha
jesienny chłód sprawia, że mam gęsią skórkę
i cieszę się, że szyję ogrzewa szalik
Zatrzymuję się pod wielkim drzewem, które pokryte jest bujnie jasnożółtymi liściami
jest ich całe mnóstwo
patrzę w górę
mam wrażenie jakby liście wirowały na wietrze, a ja razem z nimi
są świetliste od blasku księżyca

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz