19 stycznia 2011

Odpocząć

Ł. nie odszedł.
Tym razem nadmiar smutku  przysłonił mi to co się stało.
Po prostu tydzień się do mnie nie odzywał, nie pisał, nie dzwonił...
Odpoczywał i ja odpoczywałam.
Powitałam go w łóżku.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz