10 grudnia 2010

Nie ukrywać siebie w sobie

Najbardziej bolą słowa 'czas leczy rany' i 'trzeba żyć dalej', 'nie należy się smucić', 'będzie lepiej'.
Słowa wpisane w formułki pocieszenia, powtarzane raz po raz bez zastanowienia nic dla mnie nie znaczą.
Przeżywam i nie myślę o czasie, o tym, że upływa i że leczy rany, bo nie leczy.
Czas sprawia, że trochę się oswajamy z tym co wydawało się nie do oswojenia, że wpisuje się to w naszą codzienność, ale nie znaczy to wcale, że nie boli, bo boli każdego dnia i każdego dnia ten ból o sobie przypomina.
Tak, żyję dalej, bo wcale nie jest tak prosto umrzeć kiedy się chce, kiedy w zdrowym człowieku tli się wola życia i instynkt samozachowawczy.
Mimo, że czasami tak bardzo by się chciało odciąć się od tego cierpienia, któro wypala od wewnąrz, to wcale się nie da. Więc po co mówić 'trzeba żyć dalej', to przecież zbyt banalna prawda.
Żyje się, ale już żyje się inaczej i już nigdy nie będzie się żyło tak samo. Będzie też lepiej, ale nigdy nie tak dobrze jak było.
Nie smucić się mam pewnie dlatego, że smucenie się nie jest w modzie, bo przecież nasze społeczeństwo ma być plastikowo uśmiechnięte od ucha do ucha, więc jeśli nawet jest powód do smutku, to lepiej dusić go w sobie, bo gdy smutek wylizie na wierzch i ujawni swoje ponure oblicze, to inni popatrzą z niesmakiem.
Niektórzy właśnie tak teraz patrzą na mnie i omijają mnie szerokim łukiem, żeby przypadkiem się nie zarazić tym wielkim smutkiem.
Nie zamierzam tym razem ukrywać sama siebie w sobie.
Tym razem czuję, że muszę przeżywać w pełni.

 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz