Staram się cieszyć wszystkim wokół mnie, ale jakoś wszystko stara się mnie przytłoczyć.
Nie radzę sobie z nauką na studiach, trudno mi przyswajać informacje.
Nie mam stałej pracy, wykonuję jedynie zlecenia makijażowe, a czuję, że nie mam na nic czasu...
Mój pokój przypomina czasem burdel, a ja nie mogę się ogarnąć.
Jednak najważniejsze jest, że staram się ze wszystkich sił zorganizować siebie i to co mnie otacza. Codziennie walczę z negatywnymi myślami i sprawiam sobie przyjemności, cieszę się czym mogę...
Jednak bardzo często czuję się...samotna.


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz