deszcz za oknem coraz silniejszy każdego dnia
coraz zimniejszy ten maj
samotny i cichy
jak mieszkanie, w którym wegetuję
czarne papierosy jeden za drugim
na uspokojenie
alkoholowe odurzenia
na uspokojenie
orgazmy zadawane same sobie na wielkim, niebieskim fotelu
na uspokojenie
kawa
żeby nie zasnąć nieprzytomnie ze szklanką piwa w jednej ręce, a papierosem w drugiej
z orgazmem niespiesznym i marnym
między nogami
Nie umiem żyć
i nie chcę.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz