Muszę walczyć codziennie ze swoimi demonami
to nawet nie jest jeden potwór, czający się w mroku
to cała armia, każdy inny, każdy straszniejsze ma oblicze
nie mam sił na swoje demony
a muszę zmagać się z innymi, nieswoimi
jak się okazuje o wiele gorszymi i podłymi
Fizycznie czuję się źle i każda cząstka mojego ciała ma się źle
boli mnie wątroba
od słów zatrutych
od tego co wokół mnie
nie mam już nawet chęci by się bronić
Chciałabym by moje oczy nie były już tak niewinnie niebieskie,
by tylko czernią źrenic spojrzały na ten świat
na opak

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz