26 marca 2013

Kiedy śnieg przysłonił świat

Siedzę całkiem z tyłu, bus jest pełny jak puszka szczelnie napełniona szprotkami.
Telepie się, a ja zamykam powieki...
faluje
czuję jakbym płynęła
unosiła się i opadała
jasne słońce bawi się i tańczy grą świateł pod moimi zamkniętymi powiekami
żółć przechodzi w czerwień
mijamy las, promienie przedzierają się przez mrok, przez stare pnie
gdzie ta wiosna?
wszędzie leżą połacie śniegu
Świat nie może się wybudzić.
Zamykam powieki i widzę mamę jadącą samochodem
patrzącą na kwitnącą zieleń i wiosnę w pełni
powiedziała
'dla takich widoków warto żyć'
Nie doczekała wiosny, umarła w dzień w którym śnieg przysłonił cały świat.



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz