Popołudniowe, jesienne i przesadnie pomarańczowe światło słoneczne wpada do pokoju
przez grubą szybę
przez białą, koronkową firankę
roztrzaskuje się samobójczo na morelowej ścianie
oświetla łapacz snów
Migocze światło i pulsuje...
odbija się koronkowy wzór firanki...
Powoli gaśnie i znika drgający wzór ze ściany
zachodzi słońce... gdzieś tam za szarym, powojennym blokiem

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz